Arkadami po Modenie – jak czytać miasto spod kolumn
Modena jest jednym z tych włoskich miast, które ogląda się głównie spod dachu. System arkad, portyków i podcieni oplata historyczne centrum, prowadząc jak podziemny korytarz światła i cienia. Daje wytchnienie od słońca, chroni przed deszczem, a jednocześnie kadruje widoki na fasady, place i detale architektury. Dla uważnego spacerowicza arkady Modeny stają się osobną warstwą miasta – czymś pomiędzy ulicą a wnętrzem domu.
Ten przewodnik po arkadach Modeny koncentruje się na dwóch rzeczach: najładniejszych ulicach z podcieniami oraz konkretnych detalach architektonicznych, na które warto zwrócić uwagę. Opisuje trasy, z których korzystają mieszkańcy, wskazuje idealne pory dnia, tłumaczy różnice między typami kolumn, sklepieniami i dekoracją. Przydaje się zarówno przy pierwszej wizycie, jak i wtedy, gdy do Modeny się wraca i chce zobaczyć więcej niż tylko Piazza Grande.
Historia arkad Modeny – od praktycznej potrzeby do miejskiej wizytówki
Dlaczego w ogóle zbudowano tyle arkad
Arkad w Modenie nie zbudowano z kaprysu. Ich geneza jest praktyczna: ograniczona przestrzeń w murach średniowiecznego miasta i potrzeba rozbudowy budynków w stronę ulicy. Zamiast poszerzać ulice, właściciele kamienic wysuwali wyższe kondygnacje ponad parter, opierając je na kolumnach. Tak powstawały pierwsze portyki, które z czasem obejmowały całe ciągi ulic, aż stały się integralnym elementem struktury urbanistycznej.
Drugą przyczyną było klimatyczne pragmatyzm. W Emilii-Romanii lato bywa duszne, a zimą często pada deszcz i wieje wilgotny wiatr. Arkady tworzą naturalny filtr: latem są zacienionym korytarzem chłodu, zimą suchą ścieżką, którą można przejść prawie przez całe centrum, nie moknąc ani chwili dłużej, niż trzeba.
Portyki szybko zyskały też wymiar ekonomiczny. Pod arkadami ulokowano warsztaty, sklepy, tawerny. Przechodnie czuli się bezpieczniej, handel skupiał się w jednym, osłoniętym pasie. Z czasem miasto zaczęło regulować wysokości, szerokości i kształt arkad, tak aby tworzyły względnie uporządkowaną całość, mimo że były budowane przez różnych właścicieli.
Najważniejsze etapy rozwoju portyków w Modenie
Rozwój arkad w Modenie można w przybliżeniu podzielić na kilka etapów, które dobrze widać podczas spaceru:
- Średniowiecze – pierwsze drewniane i kamienne podcienia, nieregularne, o różnej wysokości, często z prostymi słupami zamiast kolumn. Spotyka się je jeszcze w rejonie najstarszych ulic wokół katedry.
- Okres komunalny i późne średniowiecze – arkady zaczynają być budowane w bardziej spójny sposób; pojawiają się pierwsze serie kolumn z łukami, choć często o różnym rozstawie.
- Renesans – proporcje kolumn i łuków stają się bardziej regularne, zwiększa się dbałość o estetykę; portyki zaczynają łączyć funkcję użytkową z reprezentacyjną.
- Barok i XVIII wiek – fasady, gzymsy i sklepienia arkad zyskują bogatszą dekorację, pojawiają się sztukaterie i malowidła, zwłaszcza przy pałacach arystokratycznych.
- XIX wiek – porządkowanie i ujednolicanie ulic, częściowa przebudowa arkad przy głównych traktach handlowych; portyki stają się wizytówką „nowoczesnego” miasta.
Spacerując po Modenie, w ciągu kilkunastu minut można przejść przez wszystkie te epoki – wystarczy świadomie obserwować zmianę rytmu kolumn, typy sklepień i sposób wykończenia detali.
Arkadami do UNESCO – znaczenie portyków w krajobrazie miasta
Choć oficjalnie słynne są przede wszystkim portyki Bolonii (wpisane na listę UNESCO), arkady Modeny współtworzą ten sam emiliański krajobraz. To one prowadzą do obiektów wpisanych na listę światowego dziedzictwa – katedry Duomo, Wieży Ghirlandina i Piazza Grande. Bez arkad przejście między placami i głównymi ulicami straciłoby rytm i dramaturgię: nagłe zwężenia, rozszerzenia, prześwity na wieżę, kadrowanie portali i okien pałacowych.
Portyki są też częścią codziennego życia mieszkańców. Pod arkadami odbywają się spacery po obiedzie, spotkania biznesowe, pierwsze randki licealistów, niedzielne przechadzki rodzin z wózkami. Kto spędzi w Modenie choć kilka dni, szybko zorientuje się, że miasto ma dwa poziomy: poziom ulic i placów oraz poziom arkad, które są jak wewnętrzne korytarze napowietrznego budynku.

Najważniejsze ulice z arkadami w centrum Modeny
Via Emilia – historyczny kręgosłup pod arkadami
Via Emilia to dawna droga rzymska i główny kręgosłup Modeny. Przebiega przez całe centrum, a jej długie odcinki są flankowane przez arkady. Z punktu widzenia amatora architektury to idealna oś, od której można „odgałęziać” kolejne spacery w boczne uliczki.
Warto zwrócić uwagę na dwa główne fragmenty:
- Via Emilia Centro – od Piazza Grande w stronę zachodnią; gęsta zabudowa, liczne sklepy i kawiarnie, portyki o stosunkowo jednolitych proporcjach i łagodnym kolorze tynków.
- Via Emilia Est – w kierunku wschodnim, w stronę Porta San Pietro; arkady bardziej zróżnicowane, z widocznymi różnicami między starszymi a nowszymi odcinkami.
Podczas spaceru Via Emilią warto porównywać wysokość i szerokość arkad po obu stronach ulicy. Zdarzają się fragmenty, w których po jednej stronie mamy niskie, kameralne podcienia z grubszych kolumn, a po drugiej wysokie, smukłe arkady przy pałacach. Ten kontrast dobrze pokazuje, jak portyki dostosowywano do funkcji budynków.
Via Farini – elegancki korytarz w stronę pałacu
Via Farini łączy okolice Piazza Roma z Via Emilia i uchodzi za jedną z najbardziej eleganckich ulic Modeny. Nawet w pochmurny dzień arkady tutaj wydają się jasne dzięki szerokim prześwitom i dużym witrynom sklepowym, które odbijają światło. To miejsce, gdzie tradycyjna forma portyku łączy się z nowoczesnymi funkcjami – butikami, księgarniami, kawiarniami.
Kierunek spaceru ma znaczenie. Idąc od Via Emilia w stronę Piazza Roma, stopniowo zmienia się charakter ulicy – od handlowego do bardziej reprezentacyjnego. W pewnym momencie między kolumnami zaczyna prześwitywać fasada Palazzo Ducale, dawnej rezydencji książąt d’Este. Portyki tworzą wtedy naturalną oś wizualną, prowadząc wzrok i kroki w stronę placu.
Dobrą praktyką jest przejście Via Farini dwukrotnie – raz w dzień, aby przyjrzeć się detalom sklepień i kapiteli, i drugi raz wieczorem, kiedy ciepłe światło lamp eksponuje gzymsy i krawędzie łuków. W nocy arkady nabierają miękkiej głębi, a fasady lekko cofają się w mrok, co pozwala docenić rytm samych kolumn.
Via Canalchiaro i Via Saragozza – od katedry w stronę spokojniejszych rejonów
Via Canalchiaro i Via Saragozza odchodzą od rejonu Piazza Grande i katedry, prowadząc w kierunku mniej zatłoczonych części centrum. Arkady na tych ulicach są ciekawym kompromisem między reprezentacyjną zabudową a typowo mieszkaniowym charakterem kwartałów za nimi.
Na Via Canalchiaro pojawiają się fragmenty z arkadami o różnej wysokości – widać tu dobrze, że nie wszystkie budynki powstały jednocześnie. Część kolumn jest prostsza, niemal surowa, inne zdobią delikatne profilowania i gzymsy. Przy niektórych domach zachowały się stare portale z kamienia, które można sfotografować, stojąc właśnie pod arkadami, dzięki czemu uniknie się zniekształceń perspektywy.
Via Saragozza jest spokojniejsza, mniej handlowa. Pod arkadami częściej zobaczyć można rowery oparte o kolumny, wózki dziecięce, wystawione na chwilę rośliny w doniczkach. To dobry odcinek, aby „zwolnić” i posłuchać, jak zmienia się akustyka – dźwięk kroków i rozmów inaczej odbija się od niższych sklepień i węższych prześwitów.
Via Taglio, Via Scudari i mniejsze uliczki w gęstej tkance starego miasta
Via Taglio i Via Scudari oraz kilka sąsiednich ulic tworzą bardziej intymny labirynt arkad. To miejsce warte odwiedzenia szczególnie rano, kiedy ruch samochodowy jest niewielki, a większość przechodniów to mieszkańcy idący do pracy lub na zakupy.
Portyki są tu niższe, czasem wręcz „przyciśnięte” do poziomu ulicy. Łuki bywają spłaszczone, słupy grubsze, a nawierzchnia chodnika bardziej zróżnicowana: fragmenty kamienne przeplatają się z płytami i nowszymi naprawami. Dzięki temu można łatwo dostrzec, jak stolica Emilii adaptowała się do zmian przez stulecia.
Praktyczna wskazówka: w tych węższych uliczkach najlepiej iść blisko krawędzi arkad, a nie środkiem, aby mieć szersze pole widzenia na detale elewacji. Często na wysokości pierwszego piętra widoczne są małe balkony, żelazne balustrady i kamienne wsporniki, które podkreślają pionowy rytm nad portykami.
Piazza Grande i okolice – serce miasta otoczone arkadami
Portyki wokół Piazza Grande – naturalny teatr miejskiego życia
Piazza Grande to wizytówka Modeny. Plac otaczają arkady różnego typu, ale tworzące razem spójną ramę dla katedry Duomo i wieży Ghirlandina. Spacerując po jego obwodzie, nie trzeba wychodzić spod podcieni, aby obejść plac prawie dookoła – to rzadkie rozwiązanie nawet wśród włoskich miast.
Warto stanąć pod arkadą po północnej stronie placu i popatrzeć na katedrę. Łuki portyku i kolumny tworzą wtedy dodatkową „ramę” dla fasady. Zmieniając nieco pozycję – przesuwając się o jedną lub dwie kolumny w lewo lub w prawo – można uzyskać kilka zupełnie różnych ujęć, choć odległość od katedry pozostaje prawie taka sama. To prosty sposób na świadome przeżywanie przestrzeni, a przy okazji na ciekawe zdjęcia.
Pod arkadami wokół placu mieszczą się kawiarnie, małe sklepy i wejścia do budynków publicznych. Poranek spędzony przy kawie pod portykiem, z widokiem na kamień katedry, uświadamia, że arkady nie są tylko dekoracją. To pełnoprawne „pokoje” miasta – otwarte z jednej strony, ale z funkcją, rytmem i własną atmosferą.
Arkadami do katedry – przejścia z bocznych uliczek
Piazza Grande nie jest placem odizolowanym. Łączy się z kilkoma ulicami, z których większość prowadzi pod arkadami. Przejście z ciemniejszego, węższego portyku bocznej ulicy na szeroki, jasny plac ma w sobie coś z wejścia na scenę. Różnica światła i przestrzeni jest wyraźnie odczuwalna.
Warto przećwiczyć prosty schemat: wejść na plac jedną z uliczek (np. od strony Via Emilia), obejść katedrę dookoła, trzymając się blisko arkad, a następnie wyjść inną drogą. To pozwala poczuć, jak różne są „prologi” do głównej sceny miasta, w zależności od wybranej ulicy.
Na niektórych narożnikach arkad, w przejściach między placem a ulicą, znajdują się niewielkie rzeźby, herby lub tablice. Łatwo je przeoczyć, gdy idzie się szybko środkiem placu. Dopiero ciaśniejsza perspektywa spod portyku wydobywa je na pierwszy plan: nagle mała głowa lwa na wsporniku albo stary numer domu staje się głównym tematem widoku.
Ratusz i budynki komunalne – arkady instytucji
Po jednej ze stron Piazza Grande arkady tworzą front miejskiego ratusza i budynków komunalnych. Ich charakter jest inny niż przy prywatnych kamienicach. Kolumny bywają masywniejsze, łuki bardziej regularne, a pod portykiem pojawia się więcej elementów informacyjnych – tablic, herbów, symboli miejskich.
Spod tych arkad dobrze widać, jak katedra została „wpisana” w tkankę miasta: nie jako odizolowany monument, lecz jako sąsiad ratusza, domów, kawiarni. Portyki łączą to wszystko w codzienną całość. Uświadamia to, że w średniowiecznej i nowożytnej Modenie sfera sakralna, administracyjna i handlowa nie były ostro oddzielone – przejścia między nimi odbywały się dosłownie kilkoma krokami pod tą samą serią łuków.
Dla osób zainteresowanych detalem architektonicznym to dobre miejsce, by przyjrzeć się połączeniom kamienia i cegły w obrębie arkad. Często kolumny lub ich bazy wykonywano z trwalszego materiału, natomiast wyższe partie, gzymsy i sklepienia – z cegły i tynku. Na styku tych materiałów widać ślady renowacji, napraw i zmian, które też są częścią historii miejsca.

Jak czytać detale architektury arkad w Modenie
Kolumny, pilastry i słupy – na czym opierają się arkady
Profile kolumn – od masywnych baz po lekkie kapitele
Kolumny i słupy arkad w Modenie rzadko są neutralne. Ich proporcje i profilowanie zdradzają, w jakim okresie powstał budynek, a czasem także jego rangę. Spacerując po centrum, można zwrócić uwagę na kilka powtarzających się typów.
Przy pałacach miejskich i dawnych rezydencjach szlacheckich spotyka się często smukłe kolumny z wyraźnie profilowaną bazą. Baza bywa ułożona z kilku, czasem czterech–pięciu pierścieni, które delikatnie wysuwają się poza obrys trzonu. Powyżej kolumny pojawiają się kapitele z uproszczonymi motywami roślinnymi lub niewielkimi wolutami. Taki zestaw zdradza inspiracje klasyczne, przefiltrowane jednak przez lokalną tradycję ceglanego miasta.
Inny typ to grubsze, niemal kwadratowe w przekroju słupy, często spotykane w mniej reprezentacyjnych odcinkach Via Taglio, Via Scudari czy pobliskich zaułkach. Mają one funkcję przede wszystkim konstrukcyjną; detal jest oszczędny, czasem ograniczony do pojedynczego uskoku w górnej części. Przez swoją masywność nadają arkadom bardziej „ziemski”, przyziemny charakter – dobrze wpisujący się w handlowe i rzemieślnicze tradycje tych ulic.
Warto też porównać kolumny wolnostojące i „przyklejone” do ścian. Te pierwsze pracują jako samodzielne elementy rytmu – widać je z obu stron, a światło obiega je dookoła. Te drugie, częściowo wtopione w ścianę, tworzą rodzaj półkolumn lub pilastrów, które wysuwają się tylko nieznacznie przed lico elewacji. Taki zabieg pojawia się często w węższych ulicach, gdzie liczy się każdy centymetr chodnika pod arkadą.
Materiał i kolor – kamień, cegła i tynk w dialogu
Podstawowy podział, który można od razu zauważyć, to różnica między kolumnami kamiennymi a tymi murowanymi i otynkowanymi. Kamień – zwykle jasny, o lekko ciepłej tonacji – stosowano chętniej przy budynkach o większym znaczeniu lub na narożnikach, gdzie elementy konstrukcyjne narażone są na uszkodzenia. Ceglane słupy pod tynkiem znajdziemy natomiast przy domach o prostszej funkcji, często z późniejszymi nadbudowami.
Kolor tynku pod arkadami bywa subtelnie inny niż na elewacjach powyżej. Niektóre portyki mają lekko ciemniejsze odcienie w partii przyziemia, co maskuje zabrudzenia i zużycie wynikające z codziennego kontaktu z przechodniami. Inne – zwłaszcza przy odświeżonych fasadach – wykorzystują niemal ten sam odcień, co powyżej, ale z matowym wykończeniem. To pozwala uzyskać łagodne przejście między pionową ścianą a sklepieniem.
Przyglądając się narożnikom słupów, można odnaleźć ślady wcześniejszych warstw farby lub napraw. Odsłonięty fragment cegły pod kruszącym się tynkiem, inny kolor zaszpachlowanej szczeliny albo różnice faktury między bazą a trzonem kolumny pokazują, jak często arkady były dostosowywane do nowych potrzeb – poszerzania witryn, zmiany poziomu chodnika, dodawania instalacji.
Sklepienia i łuki – geometra, którą czuć nade głową
Sklepienia pod arkadami Modeny przybierają kilka powtarzających się form, łatwych do rozpoznania nawet dla osób bez architektonicznego przygotowania. Wystarczy spojrzeć w górę i przejść kilkanaście metrów, obserwując, jak zmienia się geometria nad głową.
Najczęściej spotykane są sklepienia krzyżowe – cztery ćwiartki koła spotykające się pośrodku przęsła. Tworzą one wyraźny rytm „kwadratów” lub lekko prostokątnych pól, które nadają arkadom pulsujący charakter. Cienie układają się tu inaczej w zależności od pory dnia, co szczególnie dobrze widać na Via Farini i w części arkad przy Piazza Grande.
W niektórych odcinkach pojawiają się z kolei sklepienia kolebkowe, czyli ciągłe, półcylindryczne powierzchnie biegnące równolegle do ulicy. Dają one poczucie większej ciągłości i „tunelowego” charakteru, zwłaszcza tam, gdzie arkady są węższe. Kontrast między krzyżowymi a kolebkowymi przęsłami można dostrzec, przechodząc z bardziej reprezentacyjnych ulic w boczne, gdzie forma jest prostsza.
Osobną kategorię stanowią łuki spłaszczone lub odcinkowe, często wynikające z późniejszych przekształceń. Kiedyś mogły być półkoliste, ale potrzeba podniesienia lub obniżenia poziomu poszczególnych części arkady doprowadziła do zmiany proporcji. Takie miejsca łatwo wychwycić: ciąg regularnych, zaokrąglonych łuków nagle zostaje przerwany przez jedno lub dwa przęsła o innym kształcie.
Gzymsy, listwy i drobne podziały – detale, które organizują przestrzeń
Nawet tam, gdzie kolumny i łuki wydają się stosunkowo proste, można zauważyć subtelne gzymsy i listwy biegnące wzdłuż całego portyku. Są to często cienkie, lekko wysunięte krawędzie tynku, które dzielą elewację na poziome pasy. Dzięki nim budynki zyskują klarowną strukturę: od cięższej partii przyziemia po lżejsze piętra powyżej.
W starszych odcinkach arkad pojawiają się również proste, ale wyraźnie zaznaczone opaski wokół okien i drzwi. Czasem są to kamienne obramienia z profilowanymi nadprożami, innym razem – tynkowe ramy, delikatnie odstające od lica ściany. Podąża za nimi cień, który dodatkowo pogłębia wrażenie trójwymiarowości. Takie obramienia łatwiej zauważyć, stojąc blisko przeciwległej kolumny niż patrząc z dużej odległości.
W wielu miejscach można dostrzec podziały pionowe w postaci pilastrów, wyznaczających granice między poszczególnymi lokalami lub działkami. Choć dziś często cała seria arkad wydaje się należeć do jednego budynku, dawniej mogła odpowiadać kilku różnym właścicielom. Śladem tego są właśnie drobne przesunięcia gzymsów, niewielkie różnice w fakturze tynku czy zmiana szerokości przęsła.
Światło i cień – jak pora dnia zmienia percepcję arkad
Arkad nie da się zrozumieć bez obserwowania ich w różnych warunkach oświetleniowych. Ten sam odcinek Via Emilia lub Piazza Grande potrafi wyglądać zupełnie inaczej rano, w południe i o zmierzchu.
Rano, gdy słońce jest nisko, światło wpada pod portyki pod ostrym kątem. Pojawiają się wtedy długie, wąskie pasma blasku przecinające cienie kolumn. To dobry czas, aby śledzić, jak światło „prześlizguje się” po bazach i kapitelach, podkreślając ich rzeźbę. W niektórych miejscach wiązki światła sięgają aż tylnej ściany arkady, odsłaniając fakturę tynku, zadrapania, stare napisy.
W południe arkady często przejmują funkcję naturalnego schronienia przed upałem – różnica temperatury między słońcem a zacienioną przestrzenią pod portykami jest wtedy najbardziej odczuwalna. Kontrast światła i cienia staje się mocniejszy, ale równocześnie zanika subtelne modelowanie detalu. To ciekawy moment, aby przyjrzeć się ogólnym proporcjom arkad, bez rozpraszania się na drobiazgi.
Wieczorem, kiedy włączają się latarnie, arkady zmieniają się w ciąg jasnych, podłużnych „pokoi”, odciętych od ciemniejszego tła ulicy. Źródła światła zwykle montuje się na ścianie lub przy krawędzi sklepień, co powoduje, że górne partie łuków zyskują miękki, rozproszony blask, a dolne fragmenty kolumn pozostają w półcieniu. Powstaje wtedy wrażenie większej wysokości i głębi.
Napisy, numery i szyldy – warstwa graficzna arkad
Podcienia Modeny to nie tylko kamień i tynk, lecz także cała warstwa graficzna: numery domów, dawne napisy, emaliowane tabliczki i szyldy. Często znajdują się one nieco powyżej linii wzroku, przez co łatwo je pominąć przy szybkim spacerze.
Na wielu ulicach spotkać można starsze, ręcznie malowane oznaczenia – delikatnie wyblakłe liternictwo informujące o dawnych funkcjach lokali: aptekach, zakładach rzemieślniczych, magazynach. Bywają częściowo zakryte współczesnymi szyldami, ale z boku lub pod spodem wciąż przebija dawny napis. Ten nakładek warstw tworzy osobliwą kronikę zmian.
Numeracja budynków pod arkadami też nie jest przypadkowa. Czasem kolejny numer pojawia się na łuku między kolumnami, innym razem – na niewielkim ceramicznym lub metalowym prostokącie przyklejonym do słupa. To wskazówka, jak dawniej rozumiano granice poszczególnych posesji: nie zawsze pokrywały się one z dzisiejszymi podziałami lokali handlowych.
Warto zwolnić krok w miejscach, gdzie stare szyldy współistnieją z nowymi. Minimalistyczne, współczesne liternictwo butików przy Via Farini kontrastuje na przykład z bardziej ozdobnymi, niemal kaligraficznymi napisami starszych sklepów spożywczych lub małych warsztatów na bocznych uliczkach. Ten dialog epok odbywa się codziennie tuż nad głowami przechodniów.
Patyna i renowacje – jak odróżnić stare od nowego
Modena od wieków inwestuje w swoje arkady, co oznacza, że spora ich część była kilkukrotnie odnawiana. Nie musząc znać dat poszczególnych remontów, można mimo to dość łatwo odróżnić starsze warstwy od nowszych interwencji.
Jedną z wskazówek jest różnica w fakturze tynku. Starsze fragmenty mają często lekko chropowatą, nierówną powierzchnię, z drobnymi pęknięciami i łagodnie zaokrąglonymi krawędziami. Nowe naprawy wyróżniają się gładszą fakturą i ostrzejszymi liniami, szczególnie tam, gdzie wprowadzono współczesne materiały. Styk między nimi tworzy czasem delikatny „szew”, który biegnie przez całą wysokość kolumny czy ściany.
Drugi wskaźnik to kolor i głębokość patyny. Tam, gdzie tynk i kamień były przez dekady narażone na deszcz, sadzę i dotyk, pojawia się miękki, zróżnicowany ton – z ciemniejszymi smugami spływającymi od gzymsów, jaśniejszymi plamami w miejscach częściej czyszczonych czy nieco startymi krawędziami baz. Zupełnie nowa renowacja, choć technicznie bez zarzutu, bywa pod tym względem „za idealna”, pozbawiona tych mikro-odchyleń.
W niektórych odcinkach dostrzeżesz ślady dawnych interwencji konstrukcyjnych: dodatkowe stalowe ściągi, wzmocnienia w postaci betonowych wstawek, dyskretne, ale widoczne różnice w szerokości łuków. To miejsca, w których inżynieria spotkała się z ochroną dziedzictwa – konieczne wzmocnienia starano się wprowadzić tak, by nie zniszczyć oryginalnej tkanki. Dla uważnego obserwatora to fascynujący zapis kompromisów między bezpieczeństwem a zachowaniem autentyczności.
Jak samodzielnie „czytać” arkady – prosty schemat obserwacji
Do głębszego zrozumienia arkad Modeny nie potrzeba specjalistycznej wiedzy. Pomaga natomiast pewna dyscyplina patrzenia. Można przyjąć prosty schemat, który da się zastosować niemal na każdej ulicy:
- Najpierw spojrzenie ogólne – stanąć po przeciwnej stronie ulicy i objąć wzrokiem cały odcinek arkad: ich wysokość, rytm kolumn, relację do okien i dachów.
- Potem perspektywa spod portyku – przejść pod arkady i spojrzeć wzdłuż nich, obserwując, jak kolumny „nakładają się” na siebie, a światło i cień rysują kolejne przęsła.
- Na końcu detale – zatrzymać się przy jednym wybranym przęśle i obejrzeć z bliska bazę kolumny, kapitel, styk słupa ze sklepieniem, fakturę ściany oraz najbliższe elementy graficzne: numer, tabliczkę, fragment szyldu.
Powtórzenie tego prostego rytuału na Via Emilia, przy Piazza Grande i w bocznych uliczkach szybko ujawnia, jak różnorodna jest tkanka miasta, mimo pozornej jednolitości arkad. Każdy odcinek ma swój akcent: raz będzie to subtelnie profilowany gzyms, kiedy indziej nieregularny rytm kolumn lub niespodziewane przełamanie linii łuków.
Arkadami poza ścisłym centrum – dalsze spacery i inne oblicza Modeny
Portyki w stronę dawnych murów – przejście z reprezentacji do codzienności
Im dalej od Piazza Grande i katedry, tym wyraźniej arkady zmieniają swój charakter. W rejonie dawnych murów miejskich i przy ulicach prowadzących ku nowszym dzielnicom portyki stają się prostsze, ale przez to bardziej szczere. Coraz rzadziej spotyka się bogate kapitele czy rozbudowane gzymsy, częściej – surowe słupy, prostoliniowe łuki i nieskomplikowane sklepienia.
Między podwórkiem a ulicą – arkady przy mieszkaniach i warsztatach
Na odcinkach bliżej dawnych murów partery pod arkadami przechodzą płynnie z funkcji handlowej w mieszkalną i warsztatową. Zamiast eleganckich witryn pojawiają się wąskie drzwi do klatek schodowych, bramy prowadzące na podwórza, niewielkie okna piwnic. To tu najłatwiej dostrzec, że arkada nie jest wyłącznie dekoracją, lecz przedłużeniem domowego progu.
Na słupach i ścianach częściej widać ślady codziennego użytkowania: zarysowania od rowerów opartych o kolumny, ciemniejsze pasy przy klamkach i domofonach, ślady po dawnych skrzynkach na listy. Między przęsłami ktoś ustawił donice, gdzie indziej pojawia się wąska ławka, na której wieczorem siadają sąsiedzi. Ta „meblościanka” codzienności łagodzi surowość architektury.
W takich miejscach wypatruj nietypowych, często ręcznie dorabianych detali: prostych żelaznych haczyków wbitych w ścianę, aby przypiąć rower; dodatkowych krat w oknach piwnic; prowizorycznych daszków nad wejściami, czasem wykonanych z odzyskanych dachówek. Wszystko to tworzy mikroświat mieszkańców, który narósł na pierwotnej strukturze arkad.
Rytm przejść bramnych – krótkie „przerwy” w ciągu arkad
Im dalej od centrum, tym częściej ciąg arkad przerywają bramy przejazdowe prowadzące na wewnętrzne dziedzińce. Z ulicy widać jedynie ciemniejszy prostokąt, ale krok w bok otwiera widok na podwórko z suszącym się praniem, zaparkowanymi skuterami, czasem małym ogrodem.
Takie otwarcia wprowadzają zmianę skali i światła. Po sekwencji powtarzających się łuków nagle pojawia się wyższe przejście prostokątne, często z mocnym kontrastem jasności pomiędzy ulicą, cieniem bramy i rozświetlonym podwórzem. Dla fotografa to gotowy kadr, dla wędrowca – okazja, by zajrzeć za kulisy ulicznej fasady.
Detale, których warto wypatrywać przy tych przejściach, to między innymi:
- wysokie, drewniane skrzydła bram – z metalowymi okuciami, śladami po dawnych wizjerach i ręcznie kutymi klamkami;
- nadproża z innych epok – prostokątne, kamienne belki wciśnięte pod łuk arkad, będące świadectwem późniejszych przebudów;
- resztki polichromii lub dawnych numerów parceli nad bramą – często wyblakłe, ale wciąż czytelne przy odpowiednim świetle.
Przechodząc wzdłuż takiej ulicy, dobrze jest co jakiś czas zatrzymać się właśnie przy bramach. Zauważysz wtedy, jak arkady nie tyle dzielą przestrzeń, ile spinają ulicę z ukrytym światem dziedzińców.
Nowoczesne wstawki – jak współczesność wplata się w historyczne arkady
W rejonach bliższych nowszym dzielnicom pojawiają się odcinki, gdzie historyczna struktura portyków została częściowo zastąpiona współczesnymi rozwiązaniami. Zamiast pełnych murów znajdziesz duże przeszklenia, lżejsze konstrukcje stalowe, inną wysokość parteru. Mimo to w wielu miejscach zachowano podstawową zasadę: chroniony przed deszczem i słońcem pas dla pieszych.
Charakterystyczne dla tych fragmentów są:
- szklane fasady cofnięte za linię słupów, dzięki czemu powstaje wrażenie lekkiej kurtyny za arkadą;
- nowe, gładkie posadzki, czasem z polerowanego kamienia lub betonu, które wyraźnie odcinają się od starszych, bardziej zużytych nawierzchni;
- wbudowane oświetlenie liniowe w sklepieniach lub stropach, dające równomierne, chłodniejsze światło niż tradycyjne latarnie.
Na tle tych zmian szczególnie dobrze widać, jak działa kontrast między starym a nowym. Tam, gdzie nowoczesna witryna sąsiaduje bezpośrednio z grubym, tynkowanym słupem lub kamienną bazą kolumny, łatwiej zrozumieć pierwotne proporcje i ciężar konstrukcji. Warto zestawić w spojrzeniu refleksy światła na szkle z matową powierzchnią starego tynku – to dwa zupełnie różne sposoby „opowiadania” o mieście.
Osie widokowe – gdzie arkady prowadzą wzrok
Arkadom przypisuje się zwykle funkcję ochrony przed pogodą, ale równie ważna jest ich rola w kształtowaniu widoków. Nawet w skromniejszych częściach miasta portyki często ustawione są tak, by wzrok wędrowca kierował się ku wieżom, placom lub charakterystycznym budynkom.
Idąc w stronę dawnych murów, co jakiś czas odwróć się i spójrz z powrotem w kierunku centrum. Rytm kolumn tworzy wtedy rodzaj lunety, która kadruje w oddali wieżę katedry lub sylwetę ratusza. Ten efekt jest najczytelniejszy przy dłuższych, prostych odcinkach ulic, zwłaszcza gdy perspektywa delikatnie zwęża się ku horyzontowi.
W innych miejscach arkady otwierają się nagle na małe skwery lub rozgałęzienia ulic. Niewielkie przesunięcie osi – lekki skręt łuków, szersze przęsło tuż przed skrzyżowaniem – sprawia, że pojawia się boczny widok na wieżyczkę kościoła albo fasadę dawnej rezydencji. Miasto wykorzystuje w ten sposób arkady jak ramy obrazów, zmuszając przechodnia do ciągłego „przestawiania kadru”.

Kolor, materiał, nawierzchnia – jak arkady współgrają z ulicą
Odcienie tynków – od ciepłej sepii po ochry i róże
Modena kojarzy się z ciepłą paletą barw, która w dużej mierze wynika właśnie z kolorystyki tynków pod arkadami. Nawet poza ścisłym centrum utrzymuje się przewaga tonów żółtych, pomarańczowych i różowych, choć częściej są one mniej nasycone, bardziej „płócienne” niż przy reprezentacyjnych placach.
Zwróć uwagę, jak kolor zmienia się w zależności od głębokości arkady. Ta sama ściana może przy wejściu w portyk wydawać się jasna i ciepła, a kilka kroków dalej – chłodniejsza, niemal szara, bo dociera tam tylko światło odbite od przeciwległej zabudowy. W wąskich uliczkach różnica bywa zaskakująca: fasada na słońcu ma intensywny, niemal złoty odcień, podczas gdy ściana pod arkadą przechodzi w delikatną sepię.
W miejscach wielokrotnie odnawianych pojawiają się subtelne „plamy czasu”: jaśniejsze prostokąty w miejscach świeższych napraw, węższe pasy tuż nad cokołem, gdzie dawniej montowano inne okładziny lub panele ochronne. Te nieregularności budują wrażenie żywej, zmieniającej się powierzchni, która ciągle rejestruje historię ulicy.
Cokoły i posadzki – poziom, na który rzadko patrzymy
Największą część wrażenia z arkad tworzą nie kolumny, ale to, po czym się chodzi i co znajduje się na wysokości kolan. Cokoły i posadzki pełnią jednocześnie funkcję praktyczną i estetyczną, a ich zróżnicowanie szczególnie widać poza centrum.
W wielu miejscach spotkasz ciemniejsze pasy cokołów, wykonane z kamienia, cegły lub tynku o zwiększonej odporności. Chronią ściany przed zabrudzeniami i uderzeniami, ale też tworzą wizualną podstawę całego portyku. Niekiedy różnica wysokości cokołu zdradza dawny poziom ulicy czy wcześniejszą funkcję parteru – tam, gdzie cokół jest wyjątkowo wysoki, mógł znajdować się magazyn lub lokal wymagający większej ochrony.
Posadzki pod arkadami zmieniają się od jednego kwartału do drugiego. Warto przyjrzeć się kilku najczęstszym rozwiązaniom:
- duże kamienne płyty – często nieregularnie ułożone, z widocznymi śladami wyślizgania przy wejściach do sklepów lub klatek schodowych;
- cegła klinkierowa układana w jodełkę – tworzy żywy rysunek, który prowadzi wzrok wzdłuż arkady, wzmacniając poczucie kierunku ruchu;
- prosty beton lub lastriko – typowe dla nowszych odcinków, mniej dekoracyjne, ale pozwalające łatwiej odczytać różnice poziomów i spadki odprowadzające wodę.
Na styku tych materiałów pojawiają się często wąskie listewki metalowe lub niewielkie uskoki. Stanowią jednocześnie dylatacje i dyskretną informację o granicy między starym a nowym fragmentem posadzki, a czasem także między różnymi własnościami.
Drzwi, okiennice, witryny – fasada w cieniu arkady
Uważne przyglądanie się arkadom szybko prowadzi wzrok w głąb – ku drzwiom, okiennicom i witrynom. To one tworzą drugą fasadę, schowaną w cieniu, ale równie istotną dla charakteru ulicy.
Drzwi do kamienic bywają zaskakująco reprezentacyjne nawet tam, gdzie same arkady są proste. Spotyka się masywne skrzydła z rzeźbionymi płycinami, podwójne klamki (niżej – dla dzieci i osób niższych, wyżej – dla dorosłych), a ponad nimi półkoliste nadświetla z geometrycznymi szprosami. Czasem widać ślady po dawnych kołatkach czy wizjerach, dziś zamaskowanych, ale nadal czytelnych w drewnie.
W mieszkalnych częściach ulic pojawiają się drewniane okiennice, rzadziej spotykane w ścisłym centrum. Schowane pod arkadą, starzeją się wolniej, dlatego może się zdarzyć, że przy bardzo świeżym tynku trafisz na pamiętające poprzednie dekady, lekko wypaczone deski ze śladami wielu warstw farby.
Witryny sklepów i warsztatów poza centrum mają często bardziej pragmatyczny charakter. Dominują proste podziały szyb, aluminiowe lub stalowe ramy, rolety osłaniające całe otwory po zamknięciu lokalu. Mimo to tu i ówdzie przetrwały starsze rozwiązania: drewniane ramy z wyoblonymi narożnikami, emaliowane napisy bezpośrednio na szybie, małe, uchylne skrzydełka nad główną witryną służące do wietrzenia.
Jak planować własny spacer arkadami – kilka praktycznych tras
Trasa „od reprezentacji do codzienności”
Dobrym sposobem na poznanie arkad Modeny jest przejście ciągłym portykiem od głównych placów aż po spokojniejsze, mieszkalne ulice. Można zacząć w okolicach Piazza Grande, a następnie podążać w jednym kierunku tak długo, jak pozwala na to nieprzerwany ciąg arkad.
W czasie takiego spaceru warto świadomie obserwować kilka momentów przejścia:
- chwilę, gdy bogato profilowane kapitele zaczynają ustępować prostszym formom lub zupełnie znikają;
- miejsce, w którym witryny znanych marek zamieniają się w małe, rodzinne sklepy, warsztaty, a później w zwykłe wejścia do klatek schodowych;
- punkt, w którym posadzka przestaje być jednolita i pojawiają się łatane fragmenty, zmiany materiału, niewielkie uskoki.
Taki spacer najlepiej odbyć dwa razy: raz rano, kiedy światło obrysowuje detale, drugi raz wieczorem, gdy włączone oświetlenie pod arkadami wydobywa inne aspekty przestrzeni. Różnica w odbiorze tych samych miejsc potrafi być zaskakująca.
Trasa „detale i szyldy” w bocznych uliczkach
Dla osób, które lubią fotografować lub szkicować, szczególnie ciekawa będzie krótsza trasa prowadząca przez boczne ulice odchodzące od głównych arterii. To tam najłatwiej tropić napisy, szyldy i ślady po dawnych funkcjach parterów.
Wybierz jedną z mniej uczęszczanych uliczek i przejdź nią powoli, koncentrując się na poziomie wzroku oraz nieco powyżej:
- szukaj starych numerów domów, często przemalowanych, ale wciąż czytelnych pod nowszą warstwą farby;
- wypatruj delikatnych cieni po zdemontowanych szyldach – prostokątów o innym odcieniu tynku, śladów po kotwach;
- zwracaj uwagę na powtarzające się motywy graficzne – typowe dla danej ulicy kształty numerów, podobny krój pisma w kilku sąsiednich szyldach.
Przy takiej trasie przydaje się czasem krótkie zatrzymanie pod jednym przęsłem i przyjrzenie się ścianie w całości: od posadzki po gzyms. Zaskakuje, jak wiele informacji – od zmian w podziale lokali po kolejne renowacje – zapisanych jest na pozornie gładkiej powierzchni tynku.
Trasa „materiały i konstrukcja” dla dociekliwych
Jeżeli interesuje cię bardziej techniczna strona arkad, wybierz fragment miasta, gdzie ciąg portyków jest urozmaicony kilkoma przebudowami, różnymi szerokościami przęseł i zauważalnymi wzmocnieniami konstrukcyjnymi.
Najczęściej zadawane pytania (FAQ)
Dlaczego w Modenie jest tyle arkad i podcieni?
Arkad w Modenie nie zbudowano dla ozdoby, ale z praktycznej potrzeby. W średniowieczu brakowało miejsca w obrębie murów, więc domy „wychodziły” nad ulicę – wyższe kondygnacje opierano na kolumnach, tworząc podcienia. Dzięki temu można było powiększać budynki, nie zwężając ulic.
Drugim powodem był klimat Emilii-Romanii: gorące, duszne lata i deszczowe, wietrzne zimy. Arkady działają jak naturalny parasol i ekran termiczny – dają cień latem i suchy korytarz zimą, pozwalając przejść przez dużą część centrum, nie moknąc.
Które ulice z arkadami w Modenie warto zobaczyć podczas pierwszej wizyty?
Na pierwszą wizytę najlepiej wybrać ulice, które łączą najważniejsze zabytki i jednocześnie dobrze pokazują różne typy arkad. Kluczowe są:
- Via Emilia (Centro i Est) – główna oś miasta, z długimi ciągami arkad o różnej wysokości i charakterze.
- Via Farini – elegancki korytarz prowadzący do Piazza Roma i Palazzo Ducale, idealny do obserwacji rytmu kolumn.
- Via Canalchiaro – od Piazza Grande w stronę spokojniejszych kwartałów, z mieszanką starszych i nowszych portyków.
- Via Saragozza – cichsza, bardziej „mieszkaniowa”, dobra do spokojnego spaceru pod niższymi sklepieniami.
O której porze dnia najlepiej spacerować pod arkadami Modeny?
Rano i późnym popołudniem arkady są najbardziej komfortowe – światło jest miękkie, a kontrast między słońcem a cieniem pozwala dobrze zobaczyć detale sklepień i kapiteli. W środku dnia portyki dają najwięcej cienia i wtedy najlepiej odczuć ich funkcję „korytarza chłodu”.
Wieczorem warto wrócić przynajmniej na Via Farini i fragmenty Via Emilia. Ciepłe światło lamp podkreśla gzymsy, łuki i profilowania, a fasady cofają się w półmrok – rytm samych kolumn staje się wtedy szczególnie wyraźny.
Jak rozpoznać różne style arkad i epoki w Modenie?
Najprościej patrzeć na trzy elementy: wysokość arkad, kształt kolumn i rodzaj dekoracji. Średniowieczne podcienia są zwykle niższe, nieregularne, często wsparte na prostych słupach. W renesansie proporcje kolumn i łuków stają się bardziej regularne, a całość wygląda „spokojniej”.
Barok i XVIII wiek zdradza bogatsza dekoracja: sztukaterie na sklepieniach, profilowane gzymsy, malowane sufity przy pałacach. XIX wiek to natomiast bardziej uporządkowane ciągi arkad przy głównych ulicach handlowych, zbliżone do siebie wysokością i rytmem.
Czy arkady Modeny należą do UNESCO, tak jak portyki w Bolonii?
Same arkady Modeny nie są osobnym wpisem na listę UNESCO, w przeciwieństwie do słynnych portyków Bolonii. Tworzą jednak charakterystyczny dla Emilii-Romanii krajobraz miejski i prowadzą do obiektów, które już na liście światowego dziedzictwa są – katedry Duomo, wieży Ghirlandina i Piazza Grande.
Spacerując pod arkadami, wchodzi się dosłownie w „scenografię” tych zabytków: portyki kadrują widoki na wieżę, portale i pałace, nadają rytm przejściom między placami i kolejnymi ulicami.
Na co zwracać uwagę, fotografując arkady w Modenie?
Najlepiej fotografuje się arkady z ich wnętrza, wzdłuż korytarza – wtedy dobrze widać rytm kolumn i perspektywę. Warto szukać miejsc, gdzie arkady „otwierają się” na plac, wieżę czy portal kościoła – takie prześwity tworzą naturalne kadry.
Podczas zdjęć detali architektonicznych (kapitele, portale, gzymsy) pomocne jest ustawienie się dokładnie pod arkadą, prostopadle do elewacji. Zmniejsza to zniekształcenia perspektywy i pozwala uchwycić dekorację tak, jak została zaprojektowana.
Czy arkady w Modenie służą tylko turystom, czy także mieszkańcom?
Arkad używają przede wszystkim mieszkańcy – to fragment codziennego życia miasta. Pod portykami mieści się większość sklepów, warsztatów, kawiarni, a także miejsca spotkań: od spacerów poobiednich po pierwsze randki licealistów i niedzielne przechadzki rodzin.
Miasto funkcjonuje więc jakby na dwóch poziomach: na poziomie ulic i placów oraz na „wewnętrznym” poziomie arkad, które łączą kolejne części centrum w jeden, osłonięty ciąg pieszy.
Najważniejsze lekcje
- Arkady Modeny tworzą odrębną warstwę miasta – przestrzeń pośrednią między ulicą a wnętrzem budynków, która kadruje widoki na fasady, place i detale architektury.
- Portyki powstały z praktycznej potrzeby powiększania zabudowy w obrębie murów miejskich oraz z powodów klimatycznych, zapewniając cień latem i schronienie przed deszczem zimą.
- Arkady szybko zyskały znaczenie ekonomiczne: pod podcieniami rozwijał się handel i rzemiosło, co skłoniło miasto do regulowania wymiarów i formy portyków.
- Rozwój arkad w Modenie przebiegał etapami – od nieregularnych średniowiecznych podcieni po bardziej harmonijne renesansowe i bogato dekorowane barokowe oraz uporządkowane w XIX wieku.
- Portyki są kluczową częścią krajobrazu i tożsamości Modeny, prowadząc do obiektów UNESCO (Duomo, Ghirlandina, Piazza Grande) i nadając rytm przejściom między placami a ulicami.
- Arkady pozostają ważną sceną codziennego życia mieszkańców – służą spacerom, spotkaniom i handlowi, tworząc „drugi poziom” poruszania się po mieście.
- Via Emilia i Via Farini to główne ulice-kręgosłupy spacerów po arkadach, pozwalające obserwować różnorodność proporcji, wysokości i funkcji portyków w zależności od charakteru zabudowy.







Bardzo interesujący artykuł o arkadach Modeny, który sprawił, że poczułam się jakbym przechadzała się po tych urokliwych ulicach osobiście. Opisane detale architektury i najładniejsze ulice wydają się być naprawdę piękne i warte zobaczenia. Jednakże brakowało mi bardziej szczegółowych informacji na temat historii tych miejsc oraz praktycznych wskazówek dla turystów, na przykład gdzie zjeść czy co zwiedzić w pobliżu. Mimo to polecam artykuł wszystkim, którzy planują wizytę w Modenie – na pewno zainspiruje do odkrywania nowych miejsc!
Tylko zalogowani mogą brać udział w komentarzach.