Dla coraz większej liczby Polaków turystyka okazuje się być znakomitym sposobem na życie. Nawet mieszkańcy mało do tej pory uczęszczanych regionów zaczynają zdawać sobie sprawę z profitów, jakie może przynieść im świadczenie usług lub sprzedaż pamiątek przyjezdnym. Wycieczki mogą przynosić dochód na różne sposoby. Po pierwsze: mogą potrzebować przewodnika. Znakomicie działa to na przykład w Wilczym Szańcu w Gierłoży, a więc dawnej kwaterze głównej Hitlera, która bez przewodnika wydaje się jedynie kupą gruzów. Po drugie: turyści muszą coś jeść, więc znakomicie mogą na nich zarobić restauratorzy i właściciele mniejszych punktów gastronomicznych, na przykład budek z hot-dogami. Po trzecie – turyści muszą się jakoś przemieszczać. Nie wszystkie atrakcyjnie turystycznie obszary są dostępne dla aut i nie wszyscy turyści mają ochotę przemieszczać się o własnych siłach, można więc za opłatą przewozić ich elektrycznymi wózkami, konnymi bryczkami czy kolejką wąskotorową – wszystko zależy od kreatywności.

1 KOMENTARZ

Comments are closed.