Lecce przez dziurkę od klucza…

No nie do końca przez dziurkę od klucza, ale po kolei…

Lecce, nawet daleko poza granicami Salento i Włoch, słynie nie tylko ze swojego paticciotto czy carta pesta, ale przede wszystkim ze swego bogatego dziedzictwa zabytkowego, kulturalnego i architektonicznego. Jedyny problem polega na tym, że o ile słodkie wypieki czy wytwory z pietra leccese są dostępne dla wszystkich, to już niektóre z barokowych perełek zarezerwowane są jedynie dla wybranych, których własność stanowią. Na szczęście osoby te nie tylko dbają o swoje budynki, utrzymując je w dobrym stanie, podnosząc ich zabytkową wartość kosztownymi niekiedy pracami restauracyjnymi, ale również raz na rok otwierają drzwi do swych domostw, zapraszając do ogrodów, pokazując dziedzińce, dzieląc się z turystami i miejscowymi (którzy czasem nie zdają sobie sprawy, jakie skarby tkwią za murami i bramami, obok których regularnie przechodzą) tym namacalnym, skrywanym na co dzień i niedostępnym dla szerszej publiczności pięknem. (więcej…)

Czytaj więcej

Piazza Sant’Oronzo – tętniący życiem salon Lecce

Każdy turysta przebywający w Lecce prędzej czy później (zdecydowanie prędzej) trafi na Piazza Sant’Oronzo, który to plac znajduje się w samym sercu miasta i zawsze tętni życiem. Nawet podczas największego upału, kiedy nam wydaje się, że już ledwo zipiemy, przy słynnej kolumnie wielkiego świętego (tudzież wielkiej kolumnie najsłynniejszego w Salento świętego) zawsze toczy się życie. No właśnie – dziś będzie o tak zwanym „eleganckim salonie Lecce”, czyli jednym z najważniejszych i najbardziej turystycznych placów na Półwyspie Salentyńskim. (więcej…)

Czytaj więcej

Majestatyczne klify, złote plaże, krystaliczne morze – Costa Adriatica

Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że nie każdy może sobie czasowo pozwolić na spędzenie w Salento więcej niż dwóch tygodni, a i one niekiedy bywają luksusem. Dlatego zacznę od zaproponowania wycieczki, którą spokojnie można odbyć w przeciągu jednego dnia, która nie jest wybitnie męcząca, ale dzięki której można w ciągu kilku godzin poznać niektóre perły Salento „w pigułce”. Niezbędny jest jednak samochód, którym pokonamy całe salentyńskie wybrzeże Adriatyku. Poza autem warto mieć przy sobie (lub na sobie): strój kąpielowy, ręcznik, krem do opalania, aparat fotograficzny, okulary przeciwsłoneczne, gumowe buty do wody (na skałki), coś do picia + ewentualnie małą przekąskę oraz mnóstwo cierpliwości. (więcej…)

Czytaj więcej

Wszystkie drogi prowadzą do Salento

Czego by nie mówić – Salento jest daleko i nie chce być inaczej ;-)

Podróż jakimkolwiek środkiem transportu nie należy do najszybszych i najwygodniejszych, nawet jeśli wybierzemy najmniej uciążliwą (ale raczej nie dla portfela) opcję, jaką jest samolot. Niestety zlikwidowano bezpośrednie połączenia Warszawa-Bari, mimo iż lotniskiem par excellence dla Salento jest port lotniczy w Brindisi. Dolecimy tam, podróżując z przesiadką w jednym z większych włoskich miast (aczkolwiek najbardziej dogodny będzie wybór Rzymu). (więcej…)

Czytaj więcej