„Allacciate le cinture” – czyli Özpetek znów w Salento!

Jakiś czas temu pisałam o jednym z najważniejszych filmów, których akcja rozgrywa się w stolicy Salento – Lecce. Chodziło oczywiście o miłość i makarony, czyli „Mine vaganti” włoskiego reżysera tureckiego pochodzenia Ferzana Özpeteka. Twórca ten jednak nie poprzestał na jednym obrazie, który w całości umieścił w barokowej perle Południa (chociaż samego „turystycznego” Lecce – podobnie jak to miało miejsce w przypadku „Mine vaganti” – zobaczymy tu raczej niewiele). Wcale nie zamierzałam wrzucać na bloga właściwie jedna po drugiej recenzji filmów Özpeteka, ale traf chciał, że całkiem niedawno telewizja Sky emitowała właśnie Allacciate le cinture, więc grzechem byłoby nie skorzystać, a że dzięki temu mam go w miarę na świeżo, to nic tylko się dzielić! :) (więcej…)

Czytaj więcej

Pocałunek pająka

Dlaczego kocham Salento? Poza oczywistymi oczywistościami (krystalicznie czyste morze, piękne krajobrazy, pyszna kuchnia i przemili ludzie) darzę głębokim uwielbieniem tutejsze księgarnie. Z jakiego powodu? Cóż, księgarnie to w ogóle mój ulubiony rodzaj „sklepu”, a księgarnie w Lecce szczególnie, gdyż są one jedynym miejscem na świecie (mam na myśli świat realny, nie ten wirtualny), gdzie już na progu można potknąć się o niezwykle bogatą ofertę salentyńską. (więcej…)

Czytaj więcej

Maria Corti „Godzina próby” – otrancka epopeja

„Godzina próby” (w oryginale L’ora di tutti) Marii Corti to jedna z niewielu książek salentyńskich, które na szczęście możemy przeczytać po polsku (a przynajmniej mogliśmy – ja moje podniszczone wydanie znalazłam cudem w antykwariacie). We Włoszech ukazała się ona w roku 1962, a w Polsce – nakładem Państwowego Instytutu Wydawniczego – 24 lata później w tłumaczeniu Barbary Sieroszewskiej. (więcej…)

Czytaj więcej