Xylella – wróg publiczny numer jeden

Witajcie po bardzo długiej przerwie. Kto śledzi fanpage’a bloga na Facebooku, wie, że milczenie nie było bynajmniej spowodowane brakiem tematów (tych nigdy dość) czy weny twórczej (która wręcz mnie rozpiera), tylko – jak to mówią Włosi – dolce attesa, czyli słodkim oczekiwaniem na równie słodkie Maleństwo, które pojawiło się w naszej rodzinie na początku kwietnia.

Niemniej jednak pamiętam też o moim wirtualnym dziecku i już spieszę z przedstawieniem Wam kolejnego, niezmiernie aktualnego problemu, jakim jest obecnie w Salento tajemnicza xylella. (więcej…)

Czytaj więcej

Salentyński krajobraz jest niczym kobieta…

… czyli zaskakujący, urzekający i przede wszystkim zmienny. Można by sądzić – skądinąd słusznie – że definicja salentyńskiego krajobrazu zawiera się w dwóch kluczowych słowach: morza i wybrzeże. To prawda, zwłaszcza jeśli skoncentrujemy się na leniwych letnich miesiącach, kiedy i turystów, i tubylców interesuje tylko i wyłącznie wytchnienie od upału, jakie mogą znaleźć właśnie na adriatyckich czy jońskich plażach. (więcej…)

Czytaj więcej

Hu! hu! ha! Salentyńska zima nie jest zła. Czy aby na pewno?

Wprawdzie dziś miało być w moim oryginalnym zamierzeniu o czymś innym, ale jako że wczoraj rano Warszawę powitał pierwszy śnieg (bo trudno nazwać tę nikłą jego warstwę, po której po chwili nie było ani śladu, białym puchem) i złotą polską jesień (czy – szerzej – jakąkolwiek jesień) można definitywnie uznać za zakończoną, postanowiłam poświęcić dzisiejszy wpis zjawisku zwanemu „zimą” w jego odmianie salentyńskiej. (więcej…)

Czytaj więcej

Salento na mapie administracyjnej Włoch

Salento NIE jest osobnym włoskim regionem administracyjnym; stanowi część Apulii, czy się to jego mieszkańcom podoba czy nie. A nie podoba się, jeśli nie wszystkim, to przynajmniej wielu z nich. W związku z tym powstają coraz to nowe inicjatywy, żeby Salento zostało uznane za osobny region administracyjny, skoro pod każdym innym względem (kultura, folklor, dialekt, historia, a nawet gastronomia) różni się od Bari i północnej Apulii. (więcej…)

Czytaj więcej

Meraviglioso… Mi hanno inventato l’ADRIATICO!!!!

Ach, Adriatyk…

Podróż do Włoch ma wiele pięknych momentów. Niektóre są wyznaczane przez kolejne tablice informacyjne, jak chociażby tę oczekiwaną z wielkim utęsknieniem z napisem ITALIA otoczonym gwiazdkami na niebieskim tle, skreślone MOLISE i dumnie wypisane PUGLIA, upragniony zjazd z autostrady w BARI NORD oraz drogowskazy kierujące na LECCE; inne natomiast wyznacza otaczający krajobraz. Ja się zawsze wzruszam, kiedy wjeżdżamy na A14 (Autostrada Adriatica) i kiedy w końcu naszym oczom ukazuje się mój ukochany Adriatyk, który – raz mniej, raz bardziej widoczny – towarzyszy nam po lewej stronie przez całą resztę podróży. Jako że morze to w znaczny i znaczący sposób wpływa na życie mieszkańców Salento, postanowiłam poświęcić mu osobny artykuł i nieco zgłębić własną – to tej pory dość powierzchowną i mocno turystyczną – wiedzę na jego temat. (więcej…)

Czytaj więcej