Ach, co to był za ślub…

Nie raz, nie dwa zdarzyło się Wam pewnie wygłosić powyższą formułkę podczas przeglądania zdjęć z jakiegoś pięknego wesela, w których mieliście przyjemność uczestniczyć. Ten, kto sam brał ślub, na pewno pamięta listę spraw do załatwienia jeszcze przed „sądnym dniem” – fryzjer, kosmetyczka, organista, restauracja i – oczywiście – fotograf, który unieśmiertelni ten jakże ważny dzień na tysiącach zdjęć, które później będziemy przeglądać, wspominając z łezką w oku to doniosłe wydarzenie. (więcej…)

Czytaj więcej

W tym szaleństwie jest metoda!

Po kilku latach oporu stawianego salentino i wręcz wypowiedzeniu mu otwartej wojny wzięłam głęboki oddech i stwierdziłam, że nie z takimi trudnościami człowiek sobie w życiu poradził, więc żaden dialekt nie będzie mi tu podskakiwał i uprzykrzał pięknych letnich wakacji. Cóż się okazało – na spokojnie i bez nerwów już po paru dniach dało się zauważyć wiele prawidłowości w tym, co do tej pory uchodziło w moim mniemaniu za czarną magię. (więcej…)

Czytaj więcej

Śródziemnomorskie rytmy w nowych aranżacjach – Crifiu

Zespół, któremu poświęcam dzisiejszy wpis, jest (o ile w ogóle) bardzo słabo znany w Polsce. Być może, jeśli ktoś oglądał całą transmisję z pierwszomajowego koncertu z Rzymu z 2014 roku, to zwrócił uwagę na melodyjną piosenkę o pięknym tekście wykonywaną przez dość charakterystyczną grupę z liderem w nieodzownym kapeluszu… (więcej…)

Czytaj więcej

MEGA historia małego Salento

Myli się ten, kto myśli, że historia Salento pełna jest jedynie rzymskich podbojów, obecności Greków, cywilizacji tajemniczych Messapiów czy wpływów kolejnych religii czy kultur. Jeżdżąc drogami i dróżkami półwyspu, prędzej czy później (niestety raczej później, o czym za chwilę) natkniemy się bowiem na zadziwiające (jako że mało kto spodziewa się ICH właśniu TAM) budowle megalityczne [z greckiego: μέγας megas – „duży” oraz λίθος lithos – „kamień”) pochodzące, jak przyjęło się je datować, z epoki brązu. Wśród nich są kojarzone raczej z innymi punktami Europy dolmeny, menhiry, a także charakterystyczne właśnie dla mojego półwyspu specchie. (więcej…)

Czytaj więcej